8

Moje książki w 2013 roku

Posted by blath on 19 grudnia 2013 in Uzależnienie od książek

Od ponad roku spisuje sobie książki, które czytam. Przede wszystkim dla porządku, ale też z ciekawości, ile ich tak średnio na rok pochłonę.

Rok 2013 pewnie zamknę z liczbą 52 pozycji. Wczoraj skończyłam czytać „Życie Pi”, o której chciałabym tutaj napisać, bo bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Liczę na to, że do końca roku przeczytam jeszcze jedną, Neila Gaimana „Nigdziebądź”. Czy mi się to uda w tym przedświątecznym rozgardiaszu, a później w czasie świątecznej rodzinnej integracji to się dopiero okaże. Jednak jestem z siebie zadowolona, bo rok ma 52 tygodnie i wychodziłoby, że czytam średnio jedną książkę tygodniowo.

Jak tylko znajdę chwilę, uzupełnię ten wpis o pełną listę przeczytanych pozycji.

Chciałabym w przyszłym roku móc dzielić się tutaj wrażeniami z każdej przeczytanej książki. Będąc jednak realistką, obiecuję sobie, że będzie to co druga pozycja. Moim niedoścignionym wzorem w tym temacie jest pani Aga, która na swoim blogu (Czytam, bo lubię) opisuje niemal wszystkie, jak nie wszystkie książki, które czyta. A czyta ich przeogromne ilości. Zapraszam do poczytania!

A Wy ile czytacie?

Aktualizuję o obiecaną listę książek:

Biblioteka cieni Birkegaard Mikkel
Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach? Dick Philip K.
Bursztynowa luneta Pullman Philip
Była raz wojna Steinbeck John
Co nieco o rozwoju dziecka Zawitkowski Paweł
Czarnoksiężnik z Archipelagu Le Guin Ursula K.
Cztery opowiadania. List do ojca Kafka Franz
Dzieci Húrina Tolkien John Ronald Reuel
Futbol jest okrutny Okoński Michał
Georgialiki Pakosińska Katarzyna
Grobowce Atuanu Le Guin Ursula K.
Gulasz z turula Varga Krzysztof
Język niemowląt Hogg Tracy
Kaznodzieja Läckberg Camilla
Księżniczka z lodu Läckberg Camilla
Lalki w ogniu. Opowieści z Indii Wilk Paulina
Latarnik Läckberg Camilla
Lilia w dolinie de Balzac Honore
Magiczny nóż Pullman Philip
Morderca bez twarzy Mankell Henning
Morrigan Olszówka Piotr
Mroczne Materie Pullman Philip
Myszy i ludzie Steinbeck John
Najdalszy brzeg Le Guin Ursula K.
Na marginesie życia Grzesiuk Stanisław
Niemiecki bękart Läckberg Camilla

Nigdziebądź Gaiman Neil

Odkrywam macierzyństwo Agrawal Preeti
Ofiara losu Läckberg Camilla
O krok O krok Mankell Henning
Pan Lodowego Ogrodu – tom IV Grzędowicz Jarosław
Piąta kobieta Mankell Henning
Pierwsza Spowiedniczka Goodkind Terry
Pokuta Rice Anne
Pustynna Włócznia, księga I Brett Peter V.
Pustynna Włócznia, księga II Brett Peter V.
Ruda Sfora Kossakowska Maja Lidia
Śmierć w Breslau Krajewski Marek
Świat według Clarksona Clarkson Jeremy
Sycylijczyk Puzo Mario
Syrenka Läckberg Camilla
Sześć grobów do Monachium Puzo Mario
Trucicielka i inne opowiadania Schmitt Éric-Emmanuel
Tysiąc dni w Toskani De Blasi Marlene
Wademekum szczęśliwego dziecka Ford Gina
Warto karmić piersią I co dalej? Nehring-Gugulska ? Magdalena
Wład Drakula Augustyn Michael
W oczekiwaniu na dziecko Murkoff Heidi E., Mazel Sharon
Wypychacz zwierząt Grzędowicz Jarosław
Zapora Mankell Henning
Związane przysięgą Lackey Mercedes
Życie Pi Martel Yann

Tagi: , , , , , , , ,

 
2

Nowa umiejętność – tydzień 6 Samo_Się

Posted by blath on 17 grudnia 2013 in Jestem mamą

Każdego dnia uczę się świata, który jest dookoła. Wszystko, co mnie otacza jest takie duże, często kolorowe i ciekawe. Cały czas tak mało widziałem i ciągle mnie coś zadziwia.

Oooo, a co to?? mamooooooooooo! Spójrz, chwyciłem swój palec! Szybkoooo, bo zaraz go puszczę!!

WP_000141 (1)

No dobra, muszę spróbować jeszcze raz chwycić….

WP_000133

 

Chyba trzeba więcej ćwiczyć.

Brzuszki poćwiczone… Mamoooooo! Zobacz, jakie fajne mam stópki:

WP_000147

 

 

 

 

 

Tagi: , , , , , ,

 
6

„Złota księga wesołych bajek. Pouczające opowieści z pogodnym morałem” – dla dzieci?

Posted by blath on 13 grudnia 2013 in Jestem mamą, Uzależnienie od książek

54147302286KS„Złota księga wesołych bajek” to pięknie wydany, duży zbiór bajek dla… No właśnie, dla kogo? Z opisu na okładce wynika, że te proste i wesołe bajki od pokoleń rozwijają wyobraźnię, uczą prawd o świecie i bawią zarówno dzieci, jak i dorosłych. To ja chyba jestem wyjątkiem, bo mnie one najpierw zaskoczyły, a w miarę czytania przeraziły. Wprawdzie mojemu pięciomiesięcznemu dziecku obrazki na stronach bardzo się podobają, bo duże, ładne i kolorowe. Głos rodzica również lubi bardzo słuchać. Jedno wiem na pewno: ani ja ani mąż nie będziemy synkowi czytać TYCH bajek.

Może ja ich nie rozumiem, może kiedyś opowieści dla dzieci były inne, ale sami się przekonajcie, oto treść jednej z nich: „Pewna mysz wpadła do beczki z winem. W pobliżu przechodził kot. Pomyślał: – Jaka szkoda, że nie jestem głodny! Lecz natychmiast zaświtał mu pewien pomysł i powiedział do myszy: – Wyciągnę cię stamtąd, jeśli obiecasz mi, że pojawisz się zawsze, gdy cię zawołam. Mysz dała słowo, kot uratował ją i pozwolił jej odejść. Kilka dni później kot poczuł wielki głód. Podszedł do mysiej dziury i zawołał mysz, ale ta nie chciała wyjść. – Przecież przysięgałaś, że wyjdziesz, jeżeli cię zawołam! – poskarżył się kot. Mysz odparła: – Kochany, gdy to mówiłam, byłam pijana!”. 

Kiedy przeczytałam pierwszą bajkę, myślałam, że to żart i przypadek. Przecież to niemożliwe, takie porządne wydawnictwo, tak pięknie wydana książka. Gdzie te pouczające opowieści, gdzie ten pogodny morał z podtytułu zbioru? A jednak, w prawie w każdej bajce ktoś umiera, a morał nie jest morałem, chociaż próbuje nim być. Niektóre opowieści są bezsensu i po prostu głupie, a zawsze myślałam, że głupich bajek dla dzieci nie ma. Natomiast moje „ulubione” wyrazy: zabij go, zabijcie, trupy, głupi.

Oto kolejny smaczek:

„Pewien złodziej, który był łakomczuchem, srogo odcierpiał to, że dobrał się do ula! Narzekał: – Miód jest pyszny! Ale użądlenie za bardzo boli. Już nigdy się nie połaszę na ten przysmak! Co za przyjemność, przez którą potem trzeba tak strasznie cierpieć?„.  Czy to jest jakiś nowoczesny sposób, aby nauczyć dzieci, że nie powinno się kraść? Czy może chodzi o to, że niektóre przyjemności bolą – tego to ja już nie będę rozwijać, bo wyjdzie mi raczej, że to bajka zdecydowanie dla dorosłych.

Tak mogłabym przytoczyć całą „Księgę wesołych bajek”, bo każda opowieść zadziwia i niemal fascynuje swoją głupotą. A ja się pytam, kto to czytał i pozwolił wydać? Jedna z koleżanek skomentowała: To chyba jest elementarz przyszłego cwaniaka- łajdaka. Jest to najbliższe prawdy. Widocznie ktoś w wydawnictwie Buchmann miał taki plan.

Podsumowując: nie polecam, a wręcz odradzam! 

 

Tagi: , , , , , , , , ,

 
2

Ulubiona książeczka – tydzień 5 Samo_Się

Posted by blath on 9 grudnia 2013 in Jestem mamą, Uzależnienie od książek

Jesteśmy i my z Igorkiem, spóźnieni, ale wpisujemy się w 5 tydzień projektu Samo_Się.

Zastanawiam się i właściwie modlę o to, aby Gałganek w przyszłości kochał książki tak jak ja. Czy tak będzie? Trudno w tej chwili przewidzieć. Na pewno staram się mu już teraz pokazać, że książki są fajne. Każdego dnia obowiązkowo czytamy. Niesamowite jest zainteresowanie, które widzę w oczach syna, kiedy słyszy modulowany głos. Najciekawsze są wierszyki – Mały uczy się nowych dźwięków, słucha rymowanek. Zwykle leżymy obok siebie na macie, na plecach. Kiedy zaczynam czytać odwraca do mnie swoją główkę i słucha jak zaczarowany. Dopiero po jakimś czasie zaczyna interesować się książeczką i oglądać obrazki.

W obecnych czasach rynek udostępnia mnóstwo genialnie zrobionych lektur dla najmłodszych, że trochę mnie dziwi, że spada odsetek osób czytających. Trzeba jednak uważać, co się kupuje i zwracać uwagę na treść, ale to już temat na następny wpis.

Igorek póki co zebrał kilka książeczek:

WP_000122

Każdą nową książeczkę trzeba obejrzeć,

WP_000098 (1)

sprawdzić, czy da się ją zjeść,

WP_000109 (1) WP_000088

a na koniec samemu poczytać

WP_000090

WP_000056

Tylko dlaczego nie wychodzi??:)

WP_000057

Któregoś dnia na pewno Igorek sam będzie czytał.

Tagi: , , , , , ,

 
5

Minki odrobinki Igorka – tydzień 4 Samo_Się

Posted by blath on 1 grudnia 2013 in Jestem mamą

Za nami kolejny tydzień zabawy z projektem SAMO_SIĘ. Tym razem próbowałam uwiecznić minki Igorka. Miałam tylko jeden mały problem, mój kochany synek, za każdym razem, jak widział obiektyw aparatu lub telefon nagle poważniał albo próbował go zjeść.

Dodatkowo zaczynam wierzyć w Pana Skoka, bo od ponad tygodnia uśmiechnięty Igi zmienił się w lekko marudnego Igiego, który cały czas potrzebuje mieć mamę i tatę tuż obok siebie. A jeszcze lepiej byłoby, gdyby nie przestawali nosić go na rękach.

Ale ale… nie mogłam się poddać i poniżej tygodniowy przekrój przez minki:minkanr1

 

Na tym nie koniec, mam dla Was jeszcze trochę:
minkanr2

Słodziak robi tak dużo śmiesznych i zabawnych minek, że czasami, patrząc na niego, po prostu zaczynam się śmiać. Moją ulubioną z tego tygodnia jest ta na drugim zdjęciu w prawym dolnym rogu: mały rozbójnik. Wesoło mamy z naszym Gałgankiem.

Tagi: , , , ,

 
2

Dzień dobry!

Posted by blath on 27 listopada 2013 in O wszystkim i o niczym

Tak sobie myślę, że tęskno mi za dawnym latami. Jak dawnymi? A takimi, w których mnie nawet nie było. Tymi, gdzie kultura była na co dzień.

Ostatnio, spacerując, spotykam starszego pana w zielonej kurtce. Mijam go codziennie raz, a czasami kilka razy. Po jakimś czasie zaczęłam na niego czekać, martwić się, czy ze zdrowiem wszystko w porządku, czy dzisiaj z psem wyjdzie, czy będzie sam przemierzał osiedle. Po jakimś czasie zaczęłam witać pana w zielonej kurtce słowami „Dzień dobry”. A on odpowiada ściągając czapkę z daszkiem z głowy „Dzień dobry. Miłego dnia droga Pani.”.

Ten gest i słowa od razu przywołują mi na myśl mojego dziadka, który nosił kapelusz i też tak witał się ze znajomymi na ulicy, w sklepie, na korytarzu bloku.

Tak… tęsknie za tamtymi czasami.

Tagi: , , ,

Copyright © 2013-2017 Rudym Spojrzeniem Na Świat All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.8.1 theme from BuyNowShop.com.